środa, 13 lipca 2016

Gdzie jest Alberta?



Dzień 1

Jadąc spokojnie przez Lustrzane Bagna natykamy się na obóz profesora Hayden. Ale zaraz co tu się stało? Wszędzie jest pełno szkła, a wszystko jest porozrzucane w różne strony! Czyżby tornado tędy przeszło?
Okazało się, że za wszystkim stoi Alberta, czyli coś na co profesor mówi księżniczka
Ten nieznany nam byt rozwalił wszystko wokół i gdzieś uciekł. Profesor prosi nas abyśmy zajechali do Księżycowego Sierpa by sprawdzić czy Alberta się tam nie znajduje. Wykonujemy więc te polecenie i już za chwilę jesteśmy przy domku profesora. Niestety nic tam nie znajdujemy... ale kto to krzyczy?
To Pamela Moonriver woła nas i pyta się czy nie szukamy czasem Alberty. Okazuje się, że pupil profesora Hayden nie wyrządził szkód tylko w obozie na bagnach, ale również w miasteczku. Pamela prosi nas o pomoc, ponieważ Alberta rozwścieczyła pszczoły do granic możliwości. Tak jak kiedyś prosi nas abyśmy podały owadom trochę wody z cukrem na uspokojenie
Niestety nie zadziałało to tak jak dawniej i pszczoły zirytowały się jeszcze bardziej, ale tym razem nie latają tylko po ogródku, a zaczynają atakować innych mieszkańców. Pamela decyduje się by poprosić, a wręcz rozkazać profesorowi aby pomógł nam uspokoić owady. Ten mówi nam jak przygotować mieszankę, która ma właśnie tego dokonać. Na szczęście wszystko kończy się dobrze i żaden z mieszkańców nie ucierpiał przez atak owadów. Pamela wzdycha z ulgą... ale co to za krzyki?
Dochodzą one od dziewczyny o imieniu Kellie. Ponoć jest dużą marudą, ale i tak Pamela prosi abyśmy sprawdzili o co chodzi. Dziewczyna z paniką mówi nam, że chciał ją zaatakować pająk o imieniu Alberta i że uciekł w stronę rzeki
Tak, Alberta okazała się być pająkiem. Idziemy w stronę wody by ją odnaleźć i odnieść do pana Hayden. Niestety pająk jest agresywny i chce nas zaatakować. Ku zdziwieniu Pameli, która zapewnia nas, że Alberta może miała gorsze dni i była szalona, ale nigdy agresywna. Wpadamy na pomysł by podać Albercie tą samą mieszankę co pszczołom, co okazuje się być strzałem w dziesiątkę. Gdy pająk jest już spokojny, sadzamy go na grzbiet naszego konia i wracamy do profesora
Oczywiście podziękowania od tego pana nie oczekujcie, ale gdy Hayden tylko widzi swoją Albertę od razu zaczyna się nią opiekować, proponuje kocyk, polowanie na żaby i traktuje ją lepiej niż innych ludzi. My widzimy, że z pająkiem jest coś nie tak i że zachowuje się dziwnie. Profesor nie podziela naszego zdania, więc postanawiamy wrócić jutro
















Dzień 2

Gdy wracamy na obozowisko okazuje się, że mieliśmy rację co to tego, że z Albertą jest coś nie tak. Ponoć całą noc nie czuła się dobrze i bolał ją brzuch. Jedynym wyjściem pozostaje wizyta u weterynarza. Profesor zaleca nam byśmy pojechali do Księżycowego Sierpa do Camilli Turnstone. Ponoć zna ona Albertę od maleństwa, więc powinna wiedzieć co się dzieje.
Weterynarz wymienia nam kilka możliwych dolegliwości, ale oczywiście nie może postawić pełnej diagnozy dopóki nie zbada pająka. Mówi, że jak najszybciej pójdzie na bagna, a nas prosi żebyśmy pojechali po drodze jeszcze do Kotła i zebrać roślinę, która pomaga w dolegliwościach z brzuchem. Zmierzamy tam i bez problemu znajdujemy właściwe nasionka. Ale co to za szum? Coś dzieje się w jaskini! Przyjrzyjmy się bliżej...
W ciemności nagle pojawia się para świecących oczu. Hmm... co tu robi Alberta... to niemożliwe... Zaraz zaraz, pojawiły się kolejne pary oczu... i następne!
Nagle z jaskini wybiega stado pająków. Chyba czas zwiewać! A było to moje ulubione miejsce...
Nie bez problemów, ale jednak dojeżdżamy do obozu na bagnach. Jak wyjeżdżaliśmy z Kotła to jeszcze parę pająków próbowało nas dorwać, ale na szczęście uciekliśmy im. Weterynarz informuje nas, że w tym czasie jadowite i włochate pająki składają swoje jaja w jaskiniach, a wilgotny i ciepły kocioł jest wręcz idealnym dla nich miejscem
No, ale ważne, że udało nam się to przeżyć i mamy roślinę dla Alberty! Karmimy ją tym podczas gdy Camilla pobiera pająkowi krew. Po odczekaniu chwili mamy wyniki.
Okazuje się, że nie była to choroba a... Alberta oczekuje potomstwa!
Gdy wszystko się już wyjaśniło weterynarz może wrócić do domu. A profesor Hayden... cóż jest wniebowzięty, gdyż niedługo zostanie dziadkiem!











20 komentarzy:

  1. Czy tylko mnie te pająki przerażają? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko ciebie ;p

      Usuń
    2. A dla mnie są przesłodkie 😂

      Usuń
    3. Mnie też przerażają xDDD :D

      Usuń
  2. Hej Mel, wiesz może ile PD dostaje się łącznie za zrobienie wszystkich wyścigów dziennie? Lub od ilu PD jest 7 lvl u konia?
    ~Mian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz odblokowane wszystkie wyścigi na Jorvik?

      Usuń
    2. Wszystkie wyścigi łącznie dają około 7000 pd... A 7 lvl konia zaczyna się od 6000 pd tak jak u postaci ;p

      Usuń
  3. dziennie to ok 7000 PD i od mniej więcej tylu jest 7 lvl ;)
    pozdrawiam, Alexis Kittenburg

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jak Wy, ale ja od początku sądziłam, że Alberta to pies. XD
    Strasznie naciągany według mnie jest fakt, że pająk jest w stanie wyrządzić takie szkody...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wielkość pająka też niczego sobie... XD

      Usuń
  5. hej Mel,mam takie pytanie(pisze tu bo nie mogłam znaleźć strony pytania D)czy mogłam bym z tobą blogować?Bardzo mi zależy.Jeśli nie zrozumiem.Mam duże doświadczenie i koniec 17 lvla.Mam wszytko odblokowane.Czekam na komentarz z twojej strony.
    Pozdrawiam Sara Grasswall

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale słodkie pajączki *U*.
    Zadania wydają się ciekawe...SSO mogłoby wymyślić zadania z głównym wątkiem historii Jorvik i polepszyć wyglądy jeźdzców dusz i ich koni :P (Mathilda pokazywała projekty więc...)
    Pozdrawiam gorąco (Hehe w te jakże zimne wakacje)...
    ~Ęden Applewater

    OdpowiedzUsuń
  7. Mel??? Gdzie kupiłaś te ciuchy i wyposażenie dla konia???
    Odpowiedz!!! Ten zestaw jest śliczny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mel kiedyś mówiła, że czaprak kupiła na targu koni sama sprawdzałam i jest ogłowie dla konia znajdziesz w JCP, a siodło bodajże na farmie Marl;ey'a :, kokardki są chyba ze świątecznych prezentów albo też z JCP, za to owijki - koń nie ma :P

      Usuń
  8. Mi się te zadanka bardzo spodobały. Brawo sso. Niemoge sie doczekać zadań z główną historią (jak pewnie każdy). :D
    Arina Sealake

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam mam pytanie czy naprawdę nikt nie zauważył że animacje u kucyków walijskich przestały działać??? nie zamykają już oczów ani nie skubią trawy!!!!!!! smutne ciekawe czy poprawią POZDRAWIAM WSZYSTKICH I CZKEAM NA ODPOWIEDZI KTO ZAUWAŻYŁ ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mel , przyznam ,, że dzięki twojemu poscie z kodem w maju miałam 3 dni do naprawienia moim spraw ,, otworzyłam GHV i VOTHD (oczywiście nie chcę sie chwalić że robię takie postepy) Mel , może sie spotkamy w FP przy stajni ? Mój nick to - Nicole Oakberg

    OdpowiedzUsuń
  11. SUPER SPOILER XDDDD :P

    OdpowiedzUsuń

REGULAMIN KOMENTOWANIA

★ Szanuj innych ludzi
★ Staraj się używać zasad poprawnej polszczyzny
★ Nie spamuj, zapisuj wszystkie swoje myśli w 1-2 komentarzach

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia